Moje życie bez Facebooka, czyli Banned Forever from Society

Ciekawe pomysły /. Historie życiowe Facebook od dawna jest czymś więcej niż tylko jednym ze sposobów komunikacji, to miejsce w społeczeństwie, możliwość wyrażenia siebie i sposób na bycie wysłuchanym, to, jeśli chcesz, sposób na życie! A kiedy jesteś siłą wyrzucony z wybranej niszy egzystencji, nie masz możliwości ani czasu, by się wycofać.

Wyobraź sobie
więcsiebie bez mediów społecznościowych. Bez Facebooka, VKontakte, Classmates... I wyobraź sobie, że stało się to nie dlatego, że postanowiłeś skończyć z uzależnieniem od portali społecznościowych i wróciłeś do realnego świata, usuwając się z wirtualnego. Nie, wcale nie. Nie stało się to z Twojej własnej woli, ani nawet z Twojej winy. A stało się to nagle, niezrozumiale, wyjątkowo niespodziewanie i, co najsmutniejsze, trwale!

A więc prawdziwe wydarzenia z mojego życia i trochę fantazji na ten temat...


Niewielka osobaSześć miesięcy

temu miałem już pierwsze kłopoty z moim kontem na Facebooku - zostało zablokowane. Powód nie został mi wyjaśniony. Najwyraźniej nie byli zbyt wielcy, by tracić czas na wyjaśnienia, ale dali mi szansę na przywrócenie konta, przesyłając mi zeskanowane strony mojego dowodu osobistego, by potwierdzić moją tożsamość. Myślałem o tym... I zarejestrowałem sobie kolejne konto.

Jak żyć dalej bez możliwości powrotu?

A wczoraj przez cały dzień do wieczora znowu nie wpuszczono mnie na moją stronę, znowu odmawiając podania przyczyny. No cóż, to był dzień wolny od pracy, a nie dzień roboczy i mimo że dał mi popalić, nie wpadłem w depresję. Zastanawiałem się jednak, co by się stało, gdyby nie pozwolono mi na dostęp, wyrzucając mnie z sieci społecznej na zawsze...

Wydawałoby się, że nie ma się czego bać. Jest telefon, Skype, usługi pocztowe. Ale... Facebook to już nie tylko sposób komunikacji, to sposób na życie. A gdy zostaniesz siłą wyrzucony z wybranej niszy egzystencji, nie masz jak ani czasu się wycofać...

Najbardziej nieprzyjemne

jest

to, że nic nie zależy od nas - jakiejkolwiek osoby. Możesz być najbardziej praworządnym użytkownikiem na świecie, "Użytkownikiem Roku", ale nie ma gwarancji, że Twoje konto nie zostanie zablokowane. Niestety, nadal panuje powszechne przekonanie, że blokowani są tylko "źli ludzie", ci, którzy robią w sieciach nieodpowiednie, zakazane rzeczy. Zapomnij o tym! Wszyscy są blokowani bezkrytycznie.

Ma się wrażenie, że to nie dział z prawdziwymi ludźmi, tylko jakiś wyspecjalizowany program, który losowo wybiera użytkownika i wysyła w zapomnienie całą jego aktywność społeczną. Powinieneś być świadomy, że kiedy tworzysz stronę i przesyłasz wszystkie swoje dane osobowe, nie możesz zrobić nic, aby utrzymać je bezpieczne i dostępne tak długo, jak tego potrzebujesz. Jesteś jak współczesny poganin czczący potężne bóstwo, które wszystkie swoje decyzje podejmuje w sposób chaotyczny, nielogiczny i nieobliczalny (jest przecież bóstwem!). Porozmawiajmy więc o tym, co najgorsze - o konsekwencjach...

Konsekwencje zablokowania profilu na portalu społecznościowym

1. Praca

Jeśli używasz Facebooka do pracy - rozwijając w nim swoje projekty (np. magazyn internetowy), wraz z utratą konta automatycznie tracisz dostęp do swoich prac. I nie różni się to niczym od tego, gdyby nagle nie wpuszczono cię do prawdziwego biura. Wyobraź sobie, że otwierasz drzwi i ochroniarz mówi surowo: "Przykro nam, ale ze względów bezpieczeństwa nie możemy wpuścić cię do twojego miejsca pracy. Nie wolno Ci wyjaśnić przyczyny i nie wydamy Ci Twoich rzeczy osobistych. Idź w pokoju". To jest to! Nie ma możliwości wezwania dyrekcji lub przyjazdu z drużyną SWAT, aby odzyskać swoje rzeczy!


2. Programy powiązane

Wszystkie programy synchronizujące się z Facebookiem również przestają działać. Na przykład kalendarz w Twoim telefonie, który pobiera wszystkie informacje o Twoich terminach i wydarzeniach z Twojego konta, a także inne usługi i aplikacje.


3. osobiste

Wszystkie Twoje zdjęcia, ulubione strony, grupy i społeczności pozostaną dla Ciebie na zawsze w strefie zmierzchu zablokowanego konta, nie będziesz mógł wyciągnąć ani kropli, ani grama swoich danych osobowych.



Ughhh, pisząc to wszystko - sprawdzałem swoją stronę trzy razy... Wszystko jest OK - żyje i ma się dobrze, news feed jest aktualizowany, dodaje się nowych znajomych, pisze statusy...

Wycieram zimny pot z twarzy, robię kolejny kubek kawy i (na wszelki wypadek) zapisuję wszystkie kontakty poza Facebookiem nie w telefonie, nie w notatkach na laptopie, ale w notesie, zwykłym, papierowym zeszycie. Nigdy nie wiadomo, co...
Autor: Elena Mishina Omów artykuł Powiedz znajomym: Subskrybuj magazyn
  • Czytaj także
  • Comments Off on