Ten sprinter wyprzedził autobus jadący "spacerowym tempem" z prędkością 34 km/h!

Ciekawe pomysły /. Historie z życia wzięte Od dawna w świecie sportu mówi się, że najszybsi ludzie na świecie mieszkają na Jamajce. W ciągu ostatniej dekady ustanowiono 5 nowych rekordów świata w biegu na 100 m, które należą do dwóch jamajskich sprinterów - Asafy Powella i Usaina Bolta.



Aktualny światowy rekord prędkości wynosi 9,58 s. Wynik ten został ustanowiony w 2009 r. na Mistrzostwach Świata w Berlinie. Nowym najszybszym człowiekiem na świecie jest Usain Bolt, 23-letni sprinter. Dziennikarze już nadali mu przydomek "Błyskawica".




Matematycy obliczyli i stwierdzili, że podczas swojego triumfalnego biegu na 100 m Usain biegł z prędkością 10,4 m/s, czyli około 34 km/h! Na podstawie tych danych cały świat sportu zastanawiał się, czy Wayne może konkurować z gepardem, najszybszym zwierzęciem na Ziemi. Ale wszyscy wiedzą, że gepardy mogą osiągać prędkość do 100 km/h. Strusie nie mogły biegać tak dobrze, biegają około 70 km/h. Ale z koniem nie ma problemu. W swoim najszybszym galopie osiąga prędkość 33 km/h.




Wayne Bolt często bierze udział w różnych promocjach, biegach charytatywnych. Raz nawet został prześmiewczo wyprzedzony przez księcia Harry'ego. Był to pokazowy występ przed rodziną królewską - bieg na 30 m. Stojąc na starcie, Wayne zaczął dzielić się swoim doświadczeniem, udzielając rad dotyczących treningu i ćwiczeń. Tymczasem potomstwo rodziny królewskiej pękało od samego początku. Bolt zdał sobie sprawę, że jest przywoływany, gdy uśmiechnięty Harry machał mu z linii mety. Było to przyjazne, ale nie pozbawione sarkazmu.


Niedawno Wayne Bolt wjechał na linię startu autobusem wahadłowym. Stało się to w Buenos Aires, na jednej z najszerszych ulic świata (ma siedem pasów w każdym kierunku!) - Avenida Nueve de Julio. Już od pierwszych sekund wyścigu zawodnik zdawał sobie sprawę, że nie będzie potrzebował swojej światowej prędkości, aby "pokonać autobus" . Zwolnił więc tempo i biegł lżejszym, nadającym się do chodzenia krokiem, wyprzedzając samochód o zaledwie 80 m na mecie. Radosny sprinter uścisnął dłoń kierowcy i pozował zachwyconym fotoreporterom.




Jednak ważniejszą wiadomością z tego argentyńskiego "wyścigu towarzyskiego" było ogłoszenie przez sprintera, że nie weźmie udziału w Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016 w biegu na 400 m. Była to prawdziwa sensacja, gdyż właśnie na tych dystansach zawodnik zdobywał swoje pierwsze znaczące nagrody. "400 m to bardzo trudny dystans, który wymaga wielu ciężkich treningów. Ja natomiast zamierzam poprawić swoje wyniki w biegach na 100 i 200 metrów. Może prześcignę samego siebie i pobiję własny rekord...", dzieli się swoimi planami, dodając Wayne'owi otuchy.




Przypominamy, że Wayne Bolt jest sześciokrotnym mistrzem olimpijskim i sześciokrotnym mistrzem świata.

Omów artykuł Powiedz znajomym: Subskrybuj magazyn:
  • Czytaj także
  • Comments Off on