Opowieści o tym, jak rekin stał się wiernym przyjacielem człowieka

Ciekawe pomysły /. Historie z życia wzięte
Stworzenie z kategorii "maszyna do zabijania" może stać się twoim przyjacielem i wiernym zwierzęciem, w towarzystwie którego przyjemnie jest pływać. Nie mówimy tu o delfinach, ale o rekinach, które mogą być na swój sposób wspaniałe.

Ludzie od dawna narzucają wizerunek rekinów jako zabójców i trudno się z tym nie zgodzić: takich rekinów jest mnóstwo. Tylko 4 gatunki stanowią zagrożenie dla ludzi, pozostałe zadowalają się planktonem i rybami. Film "Szczęki" odcisnął swoje piętno na dużej części populacji, a dane socjologiczne pokazują, że ryzyko śmierci z rąk rekina wynosi 1 na 11,5 miliona. Czy zaufasz tym liczbom, czy nie, zależy od Ciebie, ale istnieją niezliczone przykłady przyjaźni między rekinami a ludźmi. Oto jeden z nich...

W Australii rybak Arnold Pointer ratuje przed śmiercią samicę żarłacza białego, która zaplątała się w sieć. Dwa lata później i do dziś rekin jest wdzięczny za ratunek i towarzyszy rybakowi w połowach. Arnold mówi również, że "Cindy" odstrasza wszystkie ryby, kiedy wchodzi na pokład i utrudnia koncentrację. Ulubionym zajęciem Cindy jest przewracanie się na plecy i pozwalanie się głaskać, szczególnie gdy drapany jest jej brzuch i szyja. Pointer podczas tego procesu najbardziej lubi swoje oczy, wywija nimi i macha ogonem. Dziwnie się na to patrzy: sześciometrowy rekin, jak czuły kot, czeka na swojego pana, tylko nie mruczy.

Nie należy zapominać, że niektóre gatunki rekinów są na skraju wyginięcia. Nawet najpopularniejszy i najbardziej rozpoznawalny żarłacz biały na świecie został już wpisany na Czerwoną Listę. Tym i podobnymi problemami zajmuje się znany ekolog Joe Romeiro. Od kilku lat Romeiro stara się uświadomić światu, jak ważne jest życie rekinów, ponieważ są one częścią ekosystemu. Zanieczyszczenie mórz i oceanów, potrawy dla smakoszy z płetw i wątróbek lub po prostu sporadyczne połowy zagroziły już 24% tych stworzeń. Aby w jakiś sposób zademonstrować społeczeństwu przyjazne zachowanie rekinów, Joe nagrał ich karmienie pod wodą. Najbardziej ujmujący moment nastąpił po posiłku: jeden z kilku rekinów dał się głaskać i tak mu się to spodobało, że zamarł i robił wszystko, byle tylko nie przerywać tego procesu. To niesamowite, jak z drapieżnika stała się posłusznym zwierzęciem!

Rekiny są agresywne z winy ludzkości, ale my odpowiadamy tylko za te, które oswoiliśmy. Warto poważnie zastanowić się, kto w tej sytuacji jest wrogiem, ponieważ większość kłopotów z fauną i florą powoduje człowiek, a potem jest zaskakiwany reakcją, którą sam wywołał...
Omów artykuł Powiedz znajomym: Subskrybuj magazyn:
  • Przeczytaj także
  • Komentarze