Rezygnacja z cywilizacji najbogatszego kraju świata i przeprowadzka do Afryki

Ciekawe pomysły /... Life Stories Czasami tętniące życiem miasto z korkami, tłumami ludzi przy autobusach i smogiem w powietrzu może wydawać się męczące i bezcelowe. W takich chwilach naprawdę chce się zostawić wszystko za sobą i wyjechać na wieś. Podczas gdy wielu ludzi tylko o tym marzy...

Rodzina z Wielkiej Brytanii porzuciła wygodne życie w mieście dla prawdziwej wolności w Kenii. Saba Douglas-Hamilton i Frank Pope oraz ich trzy córki od 18 lat mieszkają wśród słoni, lwów, małp i węży w Samburu National Reserve. Od 31 sierpnia BBC dało widzom wgląd w ich nieprzewidywalne, czasem chaotyczne życie na drugim końcu świata w obozie safari.



Ekspert ds. dzikiej przyrody Saba Douglas-Hamilton przeprowadziła się do Kenii wraz z ojcem w 1997 roku w wieku 18 lat, aby prowadzić działalność charytatywną oraz obserwować i badać zachowania zwierząt. W pierwszym roku prób założenia rodzinnego biznesu w Afryce, Saba i Frank stanęli w obliczu dramatycznych wyzwań w tym odległym kraju, od nieproszonych wizyt małp w kuchni po inwazję ogromnego krokodyla.




Teraz, po latach, oferują turystom pobyt w ich własnym obozie badawczym obok największej osady słoni, liczącej 500 zwierząt.





"Wydarzenia, które dzieją się w słoniowych rodzinach, bardzo przypominają telenowelę" - mówi Saba, która zna i rozróżnia wszystkie zwierzęta po imieniu.





W Samburu National Nature Reserve, głęboko w Kenii, nie ma płotów, nie ma granic między człowiekiem a naturą. Życie tutaj, wśród dzikich zwierząt, które swobodnie poruszają się po swoim terytorium, może wydawać się bardzo niebezpieczne.





"Słonie są takie jak my. W rzeczywistości, ludzie są o wiele bardziej nieprzewidywalni. Z drugiej strony, zwierzęta dzielą z nami uczucia miłości, zazdrości, żalu, radości, współczucia, a nawet strachu przed własną śmiertelnością" - mówi Saba. - Widziałem słonie, które próbowały podnieść na nogi umierającego kolegę. Mają bardzo podobną inteligencję do ludzi.




Życie w sercu Kenii to nie tylko codzienne darmowe safari na słoniach. To także lamparty, hieny, małpy, węże i lwy, które swobodnie wędrują wśród ludzi w obozie. W ciągu 18 lat spędzonych w Samburu Saba spotkała jedne z najniebezpieczniejszych zwierząt w Afryce, takie jak jadowity czarny wąż mamba.





"Wierzcie lub nie, ale oni boją się was bardziej niż wy ich" - mówi Saba. Ale jeśli chodzi o jej córki, sześcioletnią Selkie i czteroletnie bliźniaczki Lunę i Mayan, największym zagrożeniem są skorpiony. "Spotkanie z nimi może skończyć się śmiercią" - wyjaśnia ekspert od zwierząt.

Choć Saba ma pełne zaufanie do swoich "pupili", zdarzył się jeden incydent, który sprawił, że zaczęła się obawiać o bezpieczeństwo swoich dzieci.





"Stało się to, gdy usłyszałem o lamparcie w sąsiedniej osadzie, który zachorował na wściekliznę. Musiałem pilnie znaleźć sposób, aby poradzić sobie z bardzo realnym zagrożeniem. Co bym zrobił, gdyby naprzeciwko nas stanął wściekły szakal? Wynajęłam więc wojownika z lokalnego plemienia, aby chronił dzieci przed wężami i lwami. On jest pasterzem i zapłaciłem mu, żeby pasł dzieci. Żartujemy, że to jak chodzenie z kotami. Dzieci go uwielbiają! Jest ich najlepszym przyjacielem i zabiera ich na różne przygody. Uczy ich, jak doić krowy i pokazuje miejsca, gdzie kryją się krokodyle. Uczy piosenek, tańców i podstaw przetrwania w dziczy."





Ponieważ na terytorium Samburu nie ma tradycyjnych europejskich szkół, córki Saba i Franka uczą się w domu. Nie mają zabawek, ale za to dziewczynki znajdują radość w otaczającej je przyrodzie. W ten sposób uczą się o wiele więcej o biologii i tradycjach różnych kultur niż w klasie.




Pomimo rozkoszy życia w Kenii, rodzina Douglas-Hamilton-Pope stanęła przed poważnymi wyzwaniami. Musieli zmagać się z powodzią, która groziła zmyciem całego obozu, kryzysem finansowym i brakiem żywności. Musieli również szukać pomocy medycznej głęboko w dzikich zakątkach Afryki i ratować zwierzęta z poważnych tarapatów. Ekspertka od dzikiej przyrody Saba i jej zespół musieli ciężko pracować, aby zbudować dom i rozpocząć życie rodzinne w jednym z najpiękniejszych miejsc Afryki.

Wszystko to można zobaczyć w nowym projekcie telewizji BBC "This wild life".


Retrieved from: www.dailymail.co.uk Discuss article Tell friends: Subscribe to magazine
  • Czytaj także
  • Komentarz: