Jak zarobić sześć cyfr, siedząc cały dzień na portalach społecznościowych

Ciekawe pomysły /... Historie z życia wzięte

To niesamowite, jak przedsiębiorczy potrafią być ludzie! Mówi się o nich: ich energia do celów pokojowych! Oceńcie sami.

Praca programisty
: *start o 9.00 *obiad
o

11.30 *shorching
na portalach społecznościowych od 14.00 *raportowanie
wykonanej pracy o 16.30 *natychmiast
- do domu.

Piękna? Pewnie, że tak! A biorąc pod uwagę wynagrodzenie rzędu kilkuset tysięcy dolarów.... Myślisz, że to się nie zdarza? Tak, to prawda! Udowodnione przez programistę, którego nazwisko jest utrzymywane w ścisłej tajemnicy. Co więc go wyróżniało?

Firma, dla której pracował ten specjalista, zauważyła nadmierną aktywność w swojej sieci. Oczywiście firma zwróciła się do specjalistów z prośbą o odnalezienie aktywisty. Śledztwo wykazało, że programista, który siedział przy pobliskim biurku, uzyskał dostęp do sieci firmowej z... Chin. Eksperci odkryli unikalne oszustwo, którego dopuścił się czołowy deweloper firmy. Polegało to na tym, że programista... zlecał pracę chińskim kolegom. I podczas gdy on płacił im do 50 000 dolarów rocznie, zarabiał 10 razy więcej!

To pomysłowe i proste oszustwo zostało odkryte, gdy tylko wirtualne łącze komunikacyjne (VPN) firmy zostało skonfigurowane tak, aby umożliwić dostęp z chińskich adresów IP. Programista celowo założył ten kanał, aby praca mogła być wykonywana bezpośrednio z domu programistów. Regularność logowań do głównego serwera firmy w Shenyang tylko potwierdziła jego podejrzenia.

Oszust był tak pewny siebie, że nie zawracał sobie głowy zacieraniem podstawowych śladów. Na jego komputerze osobistym znaleziono kilkaset faktur (lub rachunków) z Chin. Jak to się mówi, nazwy i hasła są tam.

Co się stało z przedsiębiorczym fachowcem - historia też milczy.


Autor: Elena Angelina Omów artykuł Powiedz znajomym: Subskrybuj magazyn:
  • Czytaj także
  • Komentarze